Użytkownik "Rafał" <niezn...@w.pl> napisał w wiadomości
> Co ich mocno coś pos..ało.
> Znakomity pomysł - uczmy 100% społeczeństwa zaawansowanej matematyki,
bo
Jakiej zawansowanej matematyki? 300 lat temu program obcenej
matury bylby mizrerny.
> brakuje inżynierów... Co z tego, że tymi inżynierami zostanie może
2%
> populacji z danego rocznika? Uczmy wszystkich - to i my będziemy mieli
No pewnie, bo wszyscy pojdą do wyzszej szkoly tego i owego na marteting
i zarzadzanie, a pozniej beda marudzic na brak pracy w 'zawodzie'.
> [gdyby ktoś nie wiedział - o obowiązkowej matmie na maturze]
> nieistotne jest to, że ktoś w przyszlości z matmą będzie miał do
czynienia
> tyle co z szydelkowaniem, czyli wcale. Ważne jest to, żeby go tym
pomęczyć
> przez kilka lat :P
A taki inzynier po co ma sie uczyc historii literatury,
skoro pozniej bedzie mial znia tyle do czynienia co z szydełkowaniem?
Ja bym dorzucił tez geografie i historie (nie, nie zajmuje sie tym,
ale 'czlowiek wyksztalcony' powinien cos wiedziec).
> Życzę tym panom skakania przez płotki i biegi na 100metrów codziennie
> przez najbliższe 10 lat. A nuż im się przyda*.
Jak zdasz mature i pojdziesz na studia bardzo sie zdziwisz, bo
gdziekolwiek nie wyladujesz, bedziesz mial _obowiazkowy_ WF.
pozdr
bartekltg